Pytanie: Jak najlepiej przeprowadzić prezentacje pomysłu na firmę. Od czego zacząć ? Co jest najważniejsze? W jakiej kolejności o czym mówić? Jak najbardziej pobudzić zainteresowanie i przyciągnąć wielu klientów? Jak zwalczyć tremę?

Zależy od tego kim jest publiczność i po co przychodzą na Twoją prezentację, czego chcą się dowiedzieć? jaką wartość/korzyść mogą z tego wyciągnąć dla siebie? co Ty chcesz, żeby wyciągnęli z tej prezentacji? Jak chcesz prezentacją wpłynąć na ich życie? 

Wiele firm (z mojego doświadczenia startupów podczas tzw. pitchowania przed inwestorami) popełnia ten błąd, że stawia siebie w centrum robiąc "ja, ja, ja". Nikogo nie obchodzi Twój biznes (sorry, ale nikogo nie obchodzi też mój :) ). Ludzi obchodzi to, co oni z tego będą mieć. Dlatego (może subiektywnie) uważam, że prezentacja powinna stawiać w centrum odbiorcę i wokół niego budować treści. 

Nie zapomnij też o jakiejś fajnej historii oraz szczypcie humoru. 

Dobrym pomysłem jest również (o ile to możliwe) wywołanie jakiejś akcji/reakcji u publiczności. Przykład. Na maturze ustnej z j.polskiego kazałam komisji zamknąć oczy i wyobrazić sobie bitwę pod Grunwaldem. Mówiłam o artystycznej interpretacji historii w literaturze i sztuce. Komisja była zaskoczona, bo nikt im nigdy nie kazał zamykać oczu podczas egzaminu, a dwa, kiedy ich zapytałam, czy widzą w wyobraźni obraz Jana Matejki jak sobie tak wyobrażają, to zaczęli się uśmiechać i kiwać głowami. Dostałam max punktów, a Pani z polskiego zachwycała się prezką jeszcze jakiś czas. 

Wrażenie zrobione 💪. To oczywiście przykład, ale pomyśl, czy jakimś prostym zabiegiem możesz sprawić, że widownia będzie kiwać głową zgadzając się z Tobą - przemawiaj do nich i ich wyobraźni - w przypadku chęci pozyskania klientów - przemawiaj do ich wyobraźni o tym, jaką transformację uzyskają (oczywiście w domyśle dzięki Twoim usługom/produktom)

Jak zwalczyć tremę- ona zawsze będzie. Ale dobrze sobie w głowie przepracować, że: 
1) jesteś wystarczająco dobra 
2) mówisz o tym, na czym się znasz i co kochasz
3) publiczność to też ludzie i Cię nie zjedzą - nikt ich nie zmusił do przyjścia więc przyszli bo chcieli poznać Ciebie i Twoją historię, 
4) przygotuj się dobrze - to da Ci pewność, że wiesz co mówisz

Pytanie “follow-up”: W jakiej osobie mam się zwracać do publiczności ?

To zależy od języka w jakim będziesz mówić. Goethe mówił, że iloma językami władasz, tyle razy jesteś człowiekiem czyli język wpływa na postrzeganie świata, ale też trzeba dopasować do kontekstu sytuacji. Po angielsku mówimy po prostu przez You, ale jeśli jest to bardziej formalne wydarzenie, to bez potocznego języka "you guys". Po niemiecku jest chyba trochę bardziej formalnie tak jak w j. polskim "Bitte Sie", ale tutaj też bym chyba próbowała iść w trochę oficjalny, ale luźniejszy format - przecież nie występujesz przed Komisją Europejską :) a jeśli po Polsku to podobnie - oficjalnie, profesjonalnie, ale bez sztywności. Znowu tutaj zataczamy trochę koło wracając do pytania, kim jest publiczność, bo musisz mówić "ich językiem w ich środowisku/kontekście". 

Fajnie też pomyśleć jakie wartości chcesz przenieść na swój biznes i jakie wartości tym biznesem na klientów i w takim duchu opowiedzieć jego historię.

 

PODOBAJĄ CI SIE MOJE SuPEAR PORADY?

CHCESZ ZE MNĄ PRACOWAĆ?? 

możesz na kilka sposobów: